Zamknij

W piątek z radnymi, we wtorek z mieszkańcami. Dyskusja o Pyszącej

18:59, 25.02.2019 | J.K
REKLAMA
Skomentuj

Na wtorek na godzinę 18:00 w świetlicy wiejskiej w Pyszącej zaplanowano spotkanie Starosty i przedstawiciela Urzędu Miejskiego z mieszkańcami wsi i okolic, natomiast w piątek o wysypisku dyskutowano na sesji rady powiatu. Biorąc pod uwagę to, co usłyszeliśmy w Starostwie na przełom w sprawie musimy niestety jeszcze poczekać.

Podczas piątkowej sesji wiceprzewodniczący Rady Wojciech Zajler zapytał jakie kroki zarząd powiatu podjął od 3 lutego - dnia, w którym Telewizja Polska realizowała program o składowisku. Starosta odpowiedział, że wobec braku efektów wysyłanych pism dąży do bezpośrednich spotkań czego efektem są tegoroczne rozmowy m.in. w Ministerstwie Środowiska czy z Wojewodą. Jahns powiedział, że pozostaje z nim w stałym kontakcie, a także, że Wojewoda planuje spotkanie dla samorządowców wielkopolski dotkniętych podobnym problemem. Starosta dodał też, że w czwartek wysłano pismo dotyczące zespołu międzyresortowego zapowiadanego podczas rozmów w Ministerstwie. Równolegle podejmowane są próby wyegzekwowania od firmy SANBUD usunięcia odpadów i uniemożliwienia spółce wykreślenia z KRS, co mogłoby jej pozwolić “wykręcić się” od tego obowiązku, choć Jahns przypuszcza, że mogą one być nieskuteczne.

Ze słów, które usłyszeliśmy w piątek wynika, że problem stanowi znalezienie firmy, która zbadałaby, co znajduje się na wysypisku, a także wskazała sposób i oszacowała koszt pozbycia się odpadów. Starosta stwierdził, że gdy uda się to określić, ma wskazania z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska skąd znaleźć środki na wywóz i utylizację śmieci. Najpierw jednak konieczna jest ocena kosztów.

Na pytania czy dokonano wszelkich starań by “prześwietlić” SANBUD Jahns odpowiedział, że pozwolenie wydano firmie, która do czasu zmiany właściciela działa poprawnie, a problem jest ogólnokrajowy i wynikł z niedoskonałości ówcześnie obowiązującego prawa, które dopiero teraz próbuje się uszczelniać. Jego zdaniem poprzednicy nie mieli innego wyjścia, jak wydać pozytywne decyzje pozwalające na zwożenie odpadów, kontrolować ich skład powinien Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Starosta zaznaczył też, że - jego zdaniem - ludzi nie interesuje kto zawinił, ani też nie chce przerzucać na nikogo odpowiedzialności. Stwierdził, że nie należy szukać poklasku w szukaniu winnego - zawinili przestępcy, których powinny łapać służby, a nie samorządowcy.

Rozmawiano także o konieczności ustalenia obecnego stanu środowiska. Radny Paweł Wojna zaproponował poszerzenie monitoringu m.in. dotyczących wód podziemnych i gruntowych, a także wydostających się gazów. Jahns odpowiedział, że rozmowy z GIOŚ zmierzają w tym kierunku, a z przeprowadzonych dotychczas badań nie wynika istnienie zagrożenia dla środowiska.

Starosta pytany o konkretny termin przyznał, że nie jest w stanie powiedzieć, kiedy uda się określić sposób i koszt usunięcia odpadów. “To nie będzie tak szybko. Ja nie powiem Panu daty, nigdy. Dopóki nie będę miał na papierze.” - odpowiedział Tomaszowi Klaczyńskiemu. W dalszej części wypowiedzi wspomniał, że być może wykona to Ministerstwo, ale rozmowy trwają, a zapewnień jak dotąd nie ma. Problemem stanowi też kwestia prawna - niejasne jest, czy powiat w ogóle może opłacić ekspertyzę.

Sekretarz powiatu Dominika Fornalik dodała, że nakładane są na firmę grzywny, które mają zmusić firmę do wywozu. Jak na razie SANBUD je opłaca. “Nie możemy zakładać, że przedsiębiorca, który składa wniosek o pozwolenia na działalność jest przestępcą” - stwierdziła i potwierdziła słowa Starosty, że jedyną możliwą decyzją na obowiązujący wtedy stan prawny było wydanie zgody firmie.

 

(J.K)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalsremski.pl | Prawa zastrzeżone