Założył miasto... wydawnictwo. Miał drukarnie, gazety... Niniejszy artykuł jest pierwszym z serii o ludziach sukcesu, ludzi wielkich i znaczących. Dziś jego wspomnienie.
Przy czym pojęcia sukcesu i wielkości mogą, jak zobaczymy, przyjąć najróżniejsze postaci. Każda z przedstawionych w naszym cyklu osób posiada lub posiadała inne cechy i zdolności, czyniące je wielką. Głównym celem jest co prawda przybliżenie czytelnikowi postaci pochodzących lub związanych z naszym regionem, jak na przykład zmarły niedawno przedsiębiorca dr Jan Kulczyk czy dr Antoni Paul – założyciel Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w Śremie, jednak znajdą się tu także biografie osób niezwiązanych z Wielkopolską. Jedną z nich jest właśnie prezentowana w niniejszym artykule postać św. Maksymiliana Kolbe.
Maksymilian Maria Kolbe złożył w 1915r. w urzędzie patentowym szkic „Eteroplanu”, będącego projektem pojazdu międzyplanetarnego na bazie rakiety nośnej. Fakt ten świadczy o dogłębnej wiedzy Kolbego z zakresu matematyki i fizyki, jednak te dziedziny nauki nie stanowiły głównego obszaru zainteresowań człowieka, który miał kiedyś zostać obwołany świętym.
Urodzony 8 stycznia 1894r. w Zduńskiej Woli Rajmund Kolbe uzyskał tytuł doktora filozofii na Uniwersytecie Gregorianum, a także doktora teologii na wydziale ojców franciszkanów, jednak to nie nauka, a powołanie kapłańskie było dla Maksymiliana Kolbe najważniejszym aspektem w jego życiu. Właśnie kapłaństwo okazało się drogą wiodącą go do wszystkich dalszych przystanków jego życia, a w końcu do męczeństwa i świętości. Święcenia kapłańskie Kolbe przyjął 28 kwietnia 1918r. w Rzymie, jednak już w 1919r. wrócił do Polski. Najważniejszą postacią dla życia duchowego była Matka Boża, z którą było także związane jego widzenie, w którym Matka Boża oferuje mu korony białą i czerwoną (biała symbolizująca wytrwanie w czystości, czerwona oznaczająca męczeństwo). W 1917r. Kolbe zakłada pobożny związek pod nazwą Rycerstwo Niepokalanej, którego działalność skupia się na apostolstwie pod znakiem Maryi. Związek powołał do życia także wydawnictwo pod tytułem „Rycerz Niepokalanej”. Zarówno ten miesięcznik, jak i wydawany od 1935r. „Mały Dziennik” powstawały w założonym przez Kolbego w 1927r. klasztorze Niepokalanów pod Warszawą. W centrum zainteresowań obu wydawnictw znajdowały się nie tylko tematy religijne, ale także kwestie kulturalne, polityczne oraz społeczne. Zasięg rycerza Niepokalanej nie ograniczał się do granic ojczyzny Kolbego, wydawany był on także w Japonii, gdzie Kolbe prowadził działalność misyjną i gdzie także założył Niepokalanów. Zakon Niepokalanów miał się stać największym zakonem katolickim na świecie.
W czasie II Wojny Światowej Maksymilian Kolbe był dwa razy aresztowany, podczas drugiego aresztowania trafił do więzienia na Pawiaku, gdzie był brutalnie przesłuchiwany. Droga do świętości prowadziła w przypadku Maksymiliana Kolbe przez obóz koncentracyjny Auschwitz, dokąd ten wielki sługa Matki Bożej trafił 28 maja 1941r., a gdzie przyszły święty stanowił, jak wszyscy współwięźniowie jedynie numer – 16670. To pod tym właśnie numerem krył się człowiek, który postanowił pójść na śmierć, zamiast wyznaczonego współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Ten ostatni doczekał się wyzwolenia przez wojska amerykańskie z obozu Sachsenhausen, dokąd został przeniesiony, podczas gdy Kolbe zakończył żywot przez podany mu zastrzyk fenolu 14 sierpnia 1941r.
Beatyfikacja Maksymiliana Kolbe nastąpiła 17 października 1971r., zaś kanonizacja 10 października 1982r. przez Jana Pawła II.
Maksymilian Kolbe jest patronem miasta Zduńska Wola.
Z pewnością nie każdego stać na tak heroiczny czyn, jaki doprowadził do świętości Maksymiliana Kolbe, ale z pewnością każdy chrześcijanin może i powinien brać jego postawę za wzór.
Zdjęcia - dzięki uprzejmości
Administracja RN
Bracia Mniejsi Konwentualni
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz