Zakończył się mecz między UKS Śrem a Kłosem Zaniemyśl. Obie drużyny stworzyły dzisiaj piękne, szybkie a co najważniejsze pełne emocji widowisko.
Kłos aby nie utracić fotela lidera tabeli musiał przynajmniej zremisować, natomiast piłkarze UKS ostatnie mecze wysoko wygrywali a kolejne zwycięstwo może ich przybliżyć do trzeciego miejsca w grupie. Więc było o co grać.
Pierwsza połowa to szybkie akcje z obu stron boiska. Jedną z nich wykorzystali goście. W 34 minucie objęli prowadzenie po golu Szymona Grzelaka.
Gospodarze próbowali przed zakończeniem pierwszej połowy wyrównać. Nie udało się.
Pierwsza część meczu zakończyła się prowadzeniem gości.
Na początku pierwszej połowy tempo trochę spadło. Śremianie cały czas dążyli do wyrównania. Udało się Bartkowi Kabajowi w 65 minucie.
Od tego momentu mecz nabrał rumieńców. Jedni i drudzy przyspieszyli stwarzając sobie wiele wyśmienitych strzeleckich okazji. Mimo doliczonych pięciu minut przez arbitra głównego wynik nie uległ zmianie. Po ostatnim gwizdku sędziego wielu zawodników położyło się na murawie. Dali z siebie wszystko a kibice ze Śremu i Zaniemyśla na brak emocji dzisiaj nie mogli narzekać.
Pierwszy mecz zakończył remisem 2:2.
Bramki:
34 minuta - Szymon Grzelak 0:1
65 minuta – Bartosz Kabaj 1:1
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz