Zamknij
REKLAMA

Śremianin ukończył podwójny triathlon w Niemczech! To były 34 godziny ostrej walki

18.10, 05.08.2022 M.M.
Skomentuj
REKLAMA

Podwójny Ironman to bardzo wymagający i ekstremalny wyścig. Nie wszystkim udaje się go ukończyć. Zawodnicy muszą być prawdziwie zmotywowani i zdeterminowani. Jedną z osób, która z powodzeniem podjęła wyzwanie jest mieszkaniec Śremu Przemek Koch. Było ciężko, ale z pewnością warto. Cel został osiągnięty!

W dniach od 29 do 31 lipca br. w Lensahn (Niemcy) odbyły się zawody triatlonowe na dystansach Triple Ultra Triathlon i Double Ultra Triathlon oraz 24-godzinny bieg. W podwójnym Ironmanie uczestniczył Przemek Koch ze Śremu.

Ironman składa się z pływania 7,60 km, jazdy rowerem 360 km oraz biegu 84,40 km. Jest to popularny dystans ze względu na długość i trudność. Jednak do tej pory ukończyło go tylko ok. 40. Polaków. W gronie tym jest też śremianin Przemek Koch.

Sportowiec przygodę z triathlonem rozpoczął w 2015 r. od startów w 1/4 Ironman. Przez 7 lat uczestniczył w ok. 40 zawodach triathlonowych od 1/8 do 2x Ironman. Najwięcej startów miał na dystansach 1/4 i 1/2 Ironmana.

Pływanie podczas Double Trathlon odbywało się w 50-metrowym basenie na otwartym obiekcie sportowym. Należało pokonać 152 długości basenu, czyli 7600 m. Następna była jazda rowerem po pętli mierzącej 8 km. Zawodnicy mieli do pokonania 45 pętli, czyli w sumie dystans 360 km. Trasa rowerowa była bardzo wymagająca z powodu licznych podjazdów, częstych nawrotów oraz ronda, na których należało mocno wyhamować prędkość. Przeszkadzał też wiatr o prędkości 25km/h. Zawody kolarskie odbywały się przy otwartym ruchu dla pojazdów, co też wcale nie ułatwiało jazdy.

Pętla biegowa mierzyła 1,30 km i wiodła chodnikiem wokół obiektu sportowego oraz osiedla mieszkalnego. Zawodnicy musieli przebiec 2 maratony, czyli 84,4 km na 65 pętlach.

- Moim celem było ukończenie zawodów, a nie zdobycie jakiegokolwiek miejsca. Przy tak długim dystansie należało zwrócić uwagę przede wszystkim na zdrowie, żeby nie doprowadzić do kontuzji - skomentował Przemek Koch. 

Wszystkie dystanse śremianin pokonał łacznie w ponad 34 godziny. Wystartował w piątek o godz. 12.00, a skończył w sobotę ok. 22.00. Jak wyznał, największą trudnością była jazda w nocy. Ekstremalne zmęczenie z powodu braku snu i monotonna jazda dały o sobie znać na 60 kilometrze. Zawodnik nie poddał się i doszedł do mety. Jego motywacją i duchowym wsparciem była rodzina - żona, córki i rodzice. 

(M.M.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%