Jak poinformował portal gostyn24.pl, w minioną środę (14 stycznia) doszło do dramatycznych scen podczas rutynowej interwencji pogotowia ratunkowego. Zamiast wdzięczności za pomoc chorej matce, ratownicy medyczni musieli zmierzyć się z brutalną agresją ze strony jej córki.
Wszystko zaczęło się od telefonu po karetkę. Gdy zespół medyczny dotarł na miejsce, sytuacja błyskawicznie wymknęła się spod kontroli. 49-letnia kobieta, będąca pod wyraźnym wpływem alkoholu, zaczęła od wyzwisk i podważania kompetencji personelu, mając pretensje o czas dojazdu ambulansu.
Niestety, na agresji słownej się nie skończyło:
Badanie alkomatem wykazało u zatrzymanej ponad 2,5 promila alkoholu. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie i wytrzeźwieniu, 49-latka usłyszała zarzuty znieważenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych.
Ratownik medyczny podczas wykonywania obowiązków służbowych korzysta z ochrony prawnej należnej funkcjonariuszowi publicznemu. Atak na taką osobę jest traktowany ze szczególną surowością.
Za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kobiecie grozi teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności. To zdarzenie po raz kolejny wywołuje dyskusję o bezpieczeństwie służb ratunkowych, które niosąc pomoc, nie powinny stawać się celem ataków.
[ZT]86182[/ZT]
[ZT]86209[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz