Nieopłacone długi wobec wymiaru sprawiedliwości mają to do siebie, że przypominają o sobie w najmniej odpowiednim momencie. Przekonał się o tym młody mieszkaniec Poznania, którego w miniony piątek namierzyli policjanci ze Śremu.
Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Śremie po raz kolejny udowodnili, że mają „nosa” do osób ukrywających się przed prawem. Podczas działań prowadzonych w ubiegły piątek, policjanci wytypowali i zatrzymali 23-letniego mężczyznę. Jak się szybko okazało, ich intuicja była bezbłędna.
Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych wyszło na jaw, że młody poznaniak ma poważne zaległości. Sąd wydał na niego nakaz doprowadzenia do aresztu, ponieważ mężczyzna nie uregulował nałożonej wcześniej grzywny. Zgodnie z przepisami, kara pieniężna została zamieniona na zastępczą karę pozbawienia wolności.
Dla 23-latka sytuacja stała się krytyczna – był o krok od spędzenia najbliższych tygodni, a nawet miesięcy za kratkami.
Przepisy przewidują jednak ostatnią deskę ratunku dla osób w takiej sytuacji. Jeśli poszukiwany jest w stanie natychmiast wpłacić pełną kwotę zaległej grzywny, może uniknąć odsiadki.
Mężczyzna nie zwlekał ani chwili:
Choć tym razem 23-latek uratował wolność, jego portfel mocno ucierpiał. Policja przypomina, że unikanie płacenia grzywien to ryzykowna gra. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego monitorują sytuację osób poszukiwanych na bieżąco, a spotkanie z nimi – jak pokazuje ten przykład – zawsze kończy się rozliczeniem z przeszłością.
[ZT]86212[/ZT]
[ZT]86182[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz