Choć zaczęło się od niewinnie wyglądającej prośby o pożyczkę na kwotę 500 złotych, finał tej sprawy ma zasięg międzynarodowy. Śremscy policjanci z Wydziału Kryminalnego, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej, rozpracowali mechanizm oszustwa, który doprowadził ich do sprawczyń z sąsiedniego województwa.
Cała sprawa zaczęła się w powiecie śremskim. Jedna z mieszkanek otrzymała wiadomość od – jak sądziła – swojej przyjaciółki. „Koleżanka” prosiła o pilne opłacenie zakupów internetowych i przelanie kwoty nieco ponad 500 złotych. Pokrzywdzona, chcąc pomóc bliskiej osobie, błyskawicznie wykonała przelew.
Prawda wyszła na jaw chwilę później, gdy prawdziwa przyjaciółka opublikowała w sieci ostrzeżenie o włamaniu na jej konto. Wtedy stało się jasne: mieszkanka naszego powiatu padła ofiarą oszusta podszywającego się pod jej znajomą.
Mimo że kwota pojedynczego oszustwa nie była zawrotna, śremska policja potraktowała sprawę priorytetowo. Funkcjonariusze musieli dokonać skrupulatnej analizy przepływów bankowych, co ostatecznie wyprowadziło ich poza granice naszego powiatu.
Śledczy ustalili tożsamość dwóch kobiet z sąsiedniego województwa. Jak się okazało, nie były one mózgami całej operacji, ale pełniły w niej kluczową rolę.
Obie kobiety usłyszały już zarzuty. Zgodnie z literą prawa, świadome udostępnienie konta bankowego do przesyłania skradzionych środków jest traktowane jako pomocnictwo w oszustwie. O ich dalszym losie zadecyduje teraz sąd.
Przy okazji tej sprawy KPP Śrem wystosowała ważny apel do mieszkańców:
[ALERT]1769524922352[/ALERT]
[ZT]86411[/ZT]
[ZT]86378[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz