Na jednym z parkingów przy ulicy Chopina w Śremie rozegrały się chwile niepewności i wielkiego wzruszenia. Wszystko zaczęło się od czujności jednego z przechodniów, który przechodząc obok zaparkowanego samochodu, usłyszał miauczenie dochodzące prosto z wnętrza pojazdu.
Jak się okazało, pod rozgrzaną maską auta, w ciasnej lufie tuż przy reflektorze, uwięziony był malutki, bardzo młody kotek. Zwierzak wykorzystał fakt, że w samochodzie brakowało jednej z lamp i wślizgnął się przez tę szczelinę. Nie wiadomo, od jak dawna tam przebywał, ani ile kilometrów mógł przejechać w tym miejscu.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6410"}
To prawdziwy cud, że zwierzę przeżyło w tak ekstremalnych warunkach. Przy obecnych upałach blacha samochodu nagrzewa się do niebezpiecznych temperatur, a wnętrze komory silnika staje się dla żywego stworzenia bardzo niebezpieczne. Obecne na miejscu służby zabezpieczyły czworonoga. Na ten moment wszyscy czekają na przyjazd pracowników Schroniska w Gaju, którzy otoczą malucha swoją niezawodną opieką.
Ta historia to kolejny dowód na to, jak ważna jest ludzka wrażliwość. Gdyby nie szybka reakcja przechodnia, który nie zignorował cichego płaczu, ta historia skończyłaby się tragicznie. Maluchowi życzymy szybkiego powrotu do sił i znalezienia bezpiecznego domu.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
::news{"type":"see-also","item":"89786"}
::news{"type":"see-also","item":"89777"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz