W czwartek, 21 maja, przed Ratuszem w Śremie odbył się briefing prasowy dotyczący obaw wokół założeń nowego Planu Ogólnego Gminy Śrem. Radny powiatowy i jednocześnie członek Rady Sołeckiej Emil Majsner, reprezentant wsi Dąbrowa Andrzej Grzybek oraz konstruktor i znawca tematyki Jacek Nowicki poinformowali o oficjalnym złożeniu uwag do planu oraz petycji do Burmistrza Śremu.
Pod protestem podpisało się już ponad 500 osób, a organizatorzy, powołując się na sukces sąsiedniej gminy, zapowiadają, że to dopiero początek ich mobilizacji w tej sprawie.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6239"}
Planowana strefa przemysłowa ma rozpoczynać się około 500 metrów od najbliższych zabudowań w Lucinach i obejmować teren po obu stronach drogi od skrzyżowania w kierunku Zaniemyśla. Według ustaleń protestujących, na spornym terenie potencjalnie może powstać m.in. ferma drobiu oraz biogazownia.
- Nie mamy wątpliwości, że uciążliwości, które mogą pojawić się w związku z tą strefą, dotkną wszystkich. W szczególności ucierpią mieszkańcy Lucin, Tesin, Kalej, Mateuszewa, Dąbrowy, Grodzewa, Mechlina, a pośrednio również samego Śremu - alarmują reprezentanci.
Radny Emil Majsner apeluje do lokalnej społeczności o pełną mobilizację. Jak podkreśla, formalnie tylko część sołectw wyraziła pierwotną akceptację dla ogólnych planów gminy. Z wiedzy radnego wynika, że kolejne sołectwa zaczynają organizować się na własną rękę i protestować przeciwko swoim terenom, które dotykają planowaną strefę.
Co istotne, sprzeciw nie ogranicza się tylko do najbliższych sąsiadów planowanej strefy. Wśród ponad 500 podpisów zebranych w krótkim czasie znajdują się nazwiska mieszkańców Lucin, Dąbrowy czy Grodzewa, ale również Śremu oraz Psarskiego. Jak zaznaczył radny Majsner, siła tego protestu płynie oddolnie i to ludzie sami szukali kontaktu z przedstawicielami Lucin, aby zadeklarować swoje wsparcie i podpisać dokumenty.
Mieszkańcy domagają się, aby urzędnicy całkowicie zrezygnowali z oznaczania tego terenu fioletowym symbolem SP, dla zabudowy przemysłowej i produkcyjnej. W zamian lokalna społeczność oczekuje, aby na całym tym obszarze wprowadzono wyłącznie strefę SO. Oznaczałoby to przeznaczenie terenu pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną.
Zapytany o dalsze scenariusze rozwoju sytuacji, radny Emil Majsner wyjaśnił strategię działania:
- Po złożeniu uwag burmistrz ma ustawowe prawo odrzucić je wszystkie i ich nie zaakceptować. Właśnie dlatego, równolegle z uwagami, zdecydowaliśmy się złożyć oficjalną petycję. Na petycję urząd ma już prawny obowiązek odpowiedzieć.
Radny Majsner Podkreśla, że decyzje Rady Miejskiej da się zmienić poprzez skuteczne głosowanie i społeczny opór, na co najlepszym dowodem jest podobna sytuacja, która miała miejsce w sąsiedniej gminie Zaniemyśl. To tam, w miejscowości Polesie, bezpośrednio graniczącej z gminą Śrem, planowano analogiczną inwestycję. Mieszkańcy wygrali tam spór i zablokowali plany.
Liderzy protestu zapowiadają, że nie odpuszczą sprawy, bez względu na to, jak długo i jakich nakładów sił będzie wymagała ta walka. Protestujący zamierzają osobiście pojawiać się na sesjach Rady Gminy Śrem. Planowane są również indywidualne rozmowy z każdym z 21 radnych miejskich.
Radny Emil Majsner zobowiązał się do bieżącego informowania opinii publicznej o każdym kolejnym kroku urzędu oraz o postępach w tej sprawie.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
::news{"type":"see-also","item":"88985"}
::news{"type":"see-also","item":"88979"}
1 0
Od kilkunastu lat trwa dewastacja przestrzeni w Śremie. Ze wszystkich działek na których stoją szkoły odcięto grunty i sprzedano prywatnym właścicielom. Na Helenkach były działki pod przedszkole i żłobek wybudowano wielorodzinne budynki. Towarzystwo wzajemnej adoracji na czele z byłym burmistrzem i słynnymi deweloperami wszystko kupują i mają w d...pie ład przestrzenny. Bloki z dodatkowymi piętrami, blok przy szpitalu. Ku...a rozkradli wszystko i to cały czas są te same osoby. Bloki na ternach zalewowych nie wspomnę o zasypywaniu stawów, oczek wodnych. Zwykłemu człowiekowi uprzykrzą życie a smi będą budować w środku lasu. To co się dzieje nadaje się do prokuratora.
1 0
A były prezes wodociągów Pepeta sprzedał wszystkie grunty. Był prezesem dobrze prosperującej firmy w sermie jakim był Servipol też wszystko zaorali i rozsprzedali a co z odlewnią ? Pamiętacie kto rządził odlewnią i kto ma się dobrze w sremie :-)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz