Podczas gdy większość z nas szukała schronienia przed mrozem w ciepłych domach, inspektorzy ze schroniska w Gaju oraz Fundacji WIOZ pracowali na pełnych obrotach. Podsumowanie stycznia przeraża i wzrusza jednocześnie – liczba odebranych zwierząt pokazuje, jak bardzo były one potrzebne.
Codzienność w Gaju to nie tylko opieka nad 150 stałymi podopiecznymi, ale przede wszystkim walka o te, które wciąż cierpią na łańcuchach czy w zniszczonych kojcach. Statystyki z pierwszego miesiąca roku nie pozostawiają złudzeń: inspektorzy przy współpracy z Wielkopolskim Inspektoratem Ochrony Zwierząt (WIOZ) przeprowadzili aż 41 kontroli dobrostanu.
Efektem tych działań jest uratowanie 28 psów oraz jednego kota. Wśród nich są zwierzaki, które już teraz skradły serca internautów: Danusia, Mopsik, Oskar, Gabrysia, Bentley oraz mały Bentley. To właśnie dla nich styczeń stał się początkiem nowej drogi – drogi do kochających i odpowiedzialnych domów.
Niestety, mroźna aura sprawia, że zgłoszeń o zaniedbanych czworonogach z dnia na dzień przybywa. Często interwencje dotyczą zwierząt, które nie mają nawet ocieplonej budy czy dostępu do niezamarzniętej wody.
– Kolejne nieboraki pojawiły się już w schronisku, a miesiąc się dopiero zaczął – alarmują pracownicy Gaju, dając do zrozumienia, że luty może być równie trudny.
Schronisko przypomina, że ich działania to nie tylko interwencje, ale też edukacja i prelekcje, które mają zapobiegać cierpieniu w przyszłości. Pamiętajmy, że los tych zwierząt zależy często od naszej czujności i braku obojętności.
[ZT]86771[/ZT]
[ZT]86762[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz