Przez lata to on stał na liniach mety, wspierając, motywując i podając pomocną dłoń niepełnosprawnym sportowcom. Mateusz, znany w środowisku parakolarskim ze swojego wielkiego serca, dziś sam staje przed wyścigiem o zdrowie i przyszłość swojej półrocznej córeczki, Stefanii.
Mała Stefania przyszła na świat 15 grudnia 2025 roku. Dziewczynka urodziła się z wrodzoną wadą serca. Choć ma zaledwie sześć miesięcy, przeszła już pięć ciężkich operacji, a na tym nie koniec. Do problemów z serduszkiem doszły kolejne komplikacje. Obecnie malutka Stefania zmaga się z poważnymi problemami z płucami.
„Moja partnerka, Dominika, od półtora miesiąca nie opuszcza Stefanki na krok, mieszkając z nią na oddziale intensywnej terapii pulmonologicznej w Rabce-Zdroju” - opowiada tata, Mateusz.
Przed dziewczynką kolejna operacja ratująca życie, tym razem w Krakowie. Niestety, oprócz strachu o zdrowie dziecka, rodzice musieli zderzyć się z rzeczywistością systemu ochrony zdrowia. Na nowym oddziale mama nie będzie miała możliwości spania przy łóżeczku córeczki.
Aby Dominika mogła być blisko walczącej o życie Stefanii, rodzina musi na własną rękę wynająć nocleg w pobliżu krakowskiego szpitala. Koszty w stolicy Małopolski są ogromne, a to zaledwie ułamek wydatków, które na nich czekają. Kolejne konsultacje lekarskie, dojazdy i przede wszystkim wielomiesięczna, kosztowna rehabilitacja.
Przez pierwsze pół roku Mateusz i Dominika walczyli sami, nie chcąc obarczać nikogo swoimi problemami.
„Przez 6 miesięcy nie prosiliśmy o pomoc, dawaliśmy sobie radę sami. Jednak sytuacja dramatycznie się pogarsza, a nasze oszczędności topnieją w oczach. Muszę schować dumę do kieszeni i poprosić o pomoc, bo tu chodzi o życie mojego dziecka” - apeluje Mateusz.
Mateusz przez lata udowadniał, że solidarność ma potężną moc, pomagając parakolarzom przełamywać bariery. Dziś to on, jako tata, potrzebuje naszej solidarności. Przed Stefanią długa droga, ale wspólnie możemy sprawić, że jej rodzice nie będą musieli wybierać między opłaceniem noclegu przy szpitalu a rehabilitacją córki.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz