Jak informuje koscianiak.pl - wszystko zaczęło się w sobotę, 3 stycznia, około godziny 03:30 na stacji paliw w Rakoniewicach (powiat grodziski). Kierowca Seata Ibizy zatankował paliwo za ponad 200 zł i odjechał bez płacenia.
Jak się okazało, sprawca był przygotowany na kradzież – auto miało założone różne tablice rejestracyjne, z czego tylna pochodziła z kradzieży, a sam pojazd został ustawiony tyłem do dystrybutora, by utrudnić identyfikację.
Policjanci z Grodziska Wielkopolskiego szybko namierzyli auto na drodze krajowej nr 32. Kierowca jednak ani myślał się zatrzymywać. Rozpoczął się pościg, podczas którego uciekinier wykazywał się ogromną determinacją – w pewnym momencie wykonał nawet manewr cofania na trasie, by kontynuować ucieczkę w stronę Kościana.
W Sepienku uciekinier ominął utrudnienia po innym wypadku drogowym i wjechał na drogę ekspresową S5, kierując się na Leszno. Na wysokości węzła Leszno Zachód do akcji włączyli się funkcjonariusze z leszczyńskiej komendy.
Kres ucieczki nastąpił w miejscowości Zbarzewo (gmina Włoszakowice). Na łuku drogi 28-latek stracił panowanie nad Seatami i wpadł do rowu. Razem z nim podróżowała 24-letnia kobieta z Poznania. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Szybko wyszło na jaw, dlaczego mężczyzna tak desperacko uciekał. Po przebadaniu narkotestem okazało się, że jest pod wpływem metamfetaminy. Ponadto:
Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał już zarzuty. Odpowie m.in. za niezatrzymanie się do kontroli, łamanie zakazu sądowego, jazdę pod wpływem narkotyków, kradzież paliwa oraz kradzież i używanie fałszywych tablic.
Policjanci podejrzewają, że zatrzymany może mieć na koncie znacznie więcej kradzieży paliwa w powiecie grodziskim. Za te wszystkie czyny grozi mu teraz kara kilku lat pozbawienia wolności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz