W ubiegłą sobotę, tuż przed północą, służby ratunkowe w Śremie postawiono w stan gotowości. Przerażony 22-latek był przekonany, że jego serce właśnie przestało bić.
Młody mieszkaniec powiatu śremskiego zadzwonił pod numer alarmowy, skarżąc się na silny ból w klatce piersiowej. Jak sam przyznał, dolegliwości pojawiły się tuż po zażyciu „kryształu”, czyli substancji, która w ostatnim czasie zbiera tragiczne żniwo wśród młodych ludzi.
Na miejsce błyskawicznie dotarł Zespół Ratownictwa Medycznego oraz policyjny patrol. Ratownicy medyczni przeprowadzili szczegółowe badania, które szybko zweryfikowały czarny scenariusz 22-latka. Jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo, a serce pracowało prawidłowo.
Pomoc medyczna okazała się zbędna, ale wtedy do akcji wkroczyli policjanci.
Podczas gdy medycy kończyli swoje czynności, funkcjonariusze dostrzegli coś, czego 22-latek nawet nie próbował ukryć. W zasięgu wzroku, wprost na stole, leżał woreczek strunowy z białym proszkiem. Tester narkotykowy nie pozostawił złudzeń - była to metamfetamina.
Zamiast na oddział szpitalny, mężczyzna trafił prosto do policyjnej izby zatrzymań. Po nocy spędzonej w celi usłyszał zarzuty posiadania środków odurzających, za co odpowie teraz przed sądem.
Policjanci ze Śremu wykorzystują tę sytuację, by po raz kolejny przestrzec przed zażywaniem dopalaczy i narkotyków. „Kryształ” jest substancją skrajnie niebezpieczną i nieprzewidywalną.
Następnym razem pomoc medyczna może nie zdążyć.
[ALERT]1772544590554[/ALERT]
[ZT]87248[/ZT]
[ZT]87236[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz