materiały partnera
Początek roku to dziwny czas dla naszych portfeli. Z jednej strony jesteśmy po świętach, więc pieniędzy jest mniej. Z drugiej strony – właśnie teraz sklepy atakują nas wielkimi napisami "WYPRZEDAŻ", "RABAT -70%" czy "LIKWIDACJA KOLEKCJI". Zima to najlepszy moment na zakupy, ale tylko pod warunkiem, że wiesz, jak to robić.
W internecie łatwo wpaść w pułapkę. Fałszywe promocje, sztucznie zawyżane ceny przed obniżką i kody rabatowe, które nigdy nie działają – to codzienność.
W tym poradniku wyjaśnimy Ci, jak omijać te pułapki, na czym polega fenomen serwisu Cebulando.pl i jak dzięki społeczności łowców okazji zaoszczędzić setki, a nawet tysiące złotych rocznie. Bez skomplikowanych słów i marketingowego bełkotu.
Zacznijmy od podstaw. Dlaczego w styczniu i lutym jest taniej? To nie dobroć serca właścicieli sklepów. To czysta logistyka. Magazyny mają ograniczoną pojemność. Sklepy odzieżowe muszą zrobić miejsce na wiosenne kurtki i lżejsze buty. Sklepy z elektroniką szykują się na premiery nowych modeli telewizorów czy laptopów, które zazwyczaj pojawiają się na rynku wiosną.
Towar, który leży w magazynie, generuje koszty. Dla sklepu bardziej opłaca się sprzedać Ci zimową kurtkę za połowę ceny teraz, niż trzymać ją do następnego roku. To właśnie ten moment, w którym Twoje potrzeby spotykają się z potrzebami sprzedawców.
Wielu z nas robi zakupy w internecie tak: wchodzi na stronę sklepu, dodaje produkt do koszyka i płaci tyle, ile widzi na ekranie. To błąd! Prawie w każdym sklepie internetowym, w koszyku zamówienia, widnieje małe okienko z napisem: "Wpisz kod rabatowy" lub "Masz kupon?".
To okienko nie jest tam dla ozdoby. Sklepy wypuszczają mnóstwo kodów, żeby zachęcić niezdecydowanych.
Pewnie próbowałeś kiedyś wpisać w wyszukiwarkę hasło "nazwa sklepu kod rabatowy". Co znalazłeś? Mnóstwo dziwnych stron, które obiecują złote góry, a po kliknięciu okazuje się, że... kodu nie ma, albo nie działa. To strata czasu i nerwów. Te strony zarabiają na tym, że w nie klikasz, nie dając nic w zamian.
Tutaj z pomocą przychodzi Cebulando.pl.
Słowo "cebula" w Polsce miało kiedyś negatywne skojarzenia. Oznaczało skąpstwo. Dziś to się zmieniło. Bycie "cebulakiem" na Cebulando to powód do dumy. To znaczy, że jesteś sprytny, zaradny i nie lubisz przepłacać. Nie dajesz się "doić" wielkim korporacjom.
Cebulando.pl to nie jest automat. To społeczność. To tysiące prawdziwych ludzi, którzy codziennie przeczesują internet w poszukiwaniu najlepszych ofert.
Mechanizm jest prosty i genialny w swojej prostocie:
Dzięki temu, wchodząc na stronę główną Cebulando, widzisz tylko to, co naprawdę opłaca się kupić. Same "mięso", bez marketingowych śmieci.
Chcesz zacząć oszczędzać? Oto jak robią to wyjadacze z Cebulando. Nie musisz być ekspertem od komputerów.
Codziennie rano wejdź na stronę i zobacz, co jest na samej górze z najwyższą temperaturą. Często są to tzw. błędy cenowe. Zdarza się, że pracownik sklepu pomyli się i wystawi np. markowy ekspres do kawy za 200 zł zamiast 2000 zł. Takie okazje trwają krótko – kto pierwszy, ten lepszy. Społeczność wyłapuje je błyskawicznie.
Pod każdą okazją toczy się dyskusja. To kopalnia wiedzy.
To wyższa szkoła jazdy, której łatwo się nauczysz. Przykład z Cebulando:
Szukasz konkretnej rzeczy, np. konsoli do gier albo klocków LEGO dla dziecka? Nie musisz odświeżać strony co godzinę. Załóż darmowe konto na Cebulando i ustaw powiadomienie (alert) na słowo kluczowe "LEGO". Gdy tylko ktoś wrzuci okazję z tym słowem, dostaniesz e-maila lub powiadomienie na telefon. Proste i skuteczne.
Nie wszystko złoto, co się świeci. Sklepy stosują różne triki. Oto trzy najczęstsze, przed którymi ostrzega społeczność Cebulando:
1. "Cena z sufitu" Sklep pisze, że produkt kosztował wcześniej 500 zł, a teraz kosztuje 200 zł. W rzeczywistości nigdy nie kosztował 500 zł, tylko normalnie chodzi po 250 zł. Jak się bronić? Użytkownicy Cebulando często wklejają w komentarzach historię cen z porównywarek. Od razu widać, czy promocja jest prawdziwa.
2. "Tylko dziwne rozmiary" Wielki baner "Buty -70%!". Wchodzisz, a tam w promocji jest tylko rozmiar 35 i 47. Rozwiązanie: Na Cebulando w opisie okazji zazwyczaj jest informacja: "Dostępne dużo rozmiarów" albo "Tylko resztki magazynowe". Nie tracisz czasu na klikanie w puste oferty.
3. Koszty dostawy Co z tego, że produkt jest tańszy o 10 zł, skoro wysyłka kosztuje 25 zł? Rozwiązanie: Społeczność zawsze szuka opcji darmowej dostawy – np. kodu na darmowy paczkomat albo informacji, że przy dorzuceniu do koszyka skarpetek za 2 zł, wysyłka staje się darmowa.
Żeby nie być gołosłownym, oto przykłady okazji, które regularnie pojawiają się na portalu w okresie zimowym. To daje obraz tego, o jakich oszczędnościach mówimy:
Żyjemy w czasach, w których każda złotówka ma znaczenie. Oszczędzanie na zakupach to nie jest odmawianie sobie przyjemności. Wręcz przeciwnie! Jeśli kupisz te same perfumy 100 zł taniej dzięki informacji znalezionej w sieci, to masz 100 zł więcej na wyjście do kina czy dobrą kolację.
Zimowe wyprzedaże to dżungla. Możesz w niej zginąć, przepłacając za produkty słabej jakości, albo możesz zostać królem polowania.
Cebulando.pl to Twoja mapa i kompas w tej dżungli. To miejsce tworzone przez ludzi takich jak Ty – którzy chcą kupować mądrze. Nie musisz wierzyć na słowo. Wejdź na stronę, przejrzyj pierwszą stronę z okazjami i sprawdź komentarze. Szybko zobaczysz, że to społeczność, która stoi po stronie konsumenta, a nie sklepu.
Pamiętaj: Najlepsze okazje nie czekają tygodniami. One znikają w kilka minut. Dlatego warto trzymać rękę na pulsie.
Udanych łowów!