Styczniowa Sesja Rady Miejskiej w Śremie (28.01.2026 r.) przejdzie do historii nie tylko ze względu na uchwalone dokumenty, ale przede wszystkim przez gorące dyskusje w punkcie „wolne głosy”. Na stole pojawiło się dramatyczne ultimatum w sprawie 115-letniej tradycji oraz wniosek o godne upamiętnienie wybitnego artysty.
Najbardziej poruszającym momentem było wystąpienie Antoniego Błoszyka, prezesa Towarzystwa Muzycznego im. Mariana Zielińskiego. Padły twarde słowa: jeśli status prawny i organizacyjny śremskiej orkiestry dętej nie ulegnie zmianie, formacji grozi rozwiązanie.
Orkiestra, która w tym roku świętuje imponujący jubileusz 115-lecia, nie może dłużej funkcjonować w obecnej formule stowarzyszenia. Prezes Błoszyk zaapelował do burmistrza o przejęcie orkiestry pod skrzydła gminnego organu – na przykład Śremskiego Ośrodka Kultury.
W grę wchodzą też inne rozwiązania, jak wsparcie bankowe czy status orkiestry parafialnej. Jedno jest pewne: bez konkretnych decyzji magistratu, Śrem może stracić jeden ze swoich najstarszych symboli kultury.
Emocjonalnie było także podczas wystąpienia Krzysztofa Lewandowskiego. W imieniu całego komitetu (KWW Adama Lewandowskiego) zaproponował on pośmiertne upamiętnienie zmarłego w 2024 roku Sławomira Olgierda-Krama.
To postać, której w Śremie nikomu nie trzeba przedstawiać – artysta, pasjonat i człowiek o wielkim sercu. Propozycja zakłada nadanie jego imienia jednemu z publicznych miejsc w mieście. Wśród pomysłów pojawił się skwer lub ogród róż, co byłoby pięknym nawiązaniem do artystycznej duszy zasłużonego śremianina.
Jeśli chodzi o formalną część obrad, radni jednogłośnie przyjęli nowy statut dla Śremskiego Ośrodka Kultury. Poprzedni dokument pochodził z 2000 roku!
Jak argumentowała dyrektor ŚOK, Martyna Frąckowiak-Leśniczak, stara „konstytucja” placówki była nieadekwatna do dzisiejszych realiów. Nowy statut ma usprawnić działanie ośrodka i pozwolić mu na szersze rozwinięcie skrzydeł w nowoczesnej kulturze.
Rada zdecydowała również o podniesieniu diet dla sołtysów do kwoty 900 złotych. Choć sam pomysł docenienia gospodarzy wsi nie budził kontrowersji, radny Łukasz Brzeziński zwrócił uwagę na istotny problem prawno-formalny.
Chodzi o podział ról w sołectwach. Jak wyliczył naczelnik Robert Mielcarek, na 20 wiejskich salek tylko 8 jest zarządzanych bezpośrednio przez sołtysów. W pozostałych przypadkach pieczę nad obiektami sprawują inne osoby.
Radny Brzeziński domaga się jasnego uregulowania umów i odpowiedzialności tak, aby wszystko było zgodne z prawem, a gospodarze świetlic nie działali w „szarej strefie” formalnej.
[ZT]86462[/ZT]
[ZT]86453[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz