XXV sesja Rady Miejskiej w Śremie pokazała, że temat nazewnictwa ulic i placów budzi emocje nie mniejsze niż inwestycje.
Głównym punktem zapalnym czwartkowych obrad stał się projekt uchwały dotyczący zasad nadawania nazw obiektom w gminie Śrem. Naczelnik Pionu Skarbu Gminy, Donat Tomczak, przedstawił dokument, który wprowadza istotne ograniczenie: 5 lat oczekiwania od śmierci danej osoby, zanim będzie można złożyć wniosek o nadanie jej imienia danemu miejscu w mieście.
To bezpośrednie uderzenie w inicjatywę radnego Krzysztofa Lewandowskiego (KWW Adama Lewandowskiego). Radny, w imieniu całego komitetu, zaproponował pośmiertne upamiętnienie Sławomira Olgierda-Kramma, zmarłego w 2024 roku artysty i społecznika. Według zasad, na taki krok trzeba czekać jeszcze 3 lata.
Zapis ten wywołał natychmiastową reakcję. Głos zabrał radny Adam Lewandowski:
- Ta uchwała osłabia siłę wniosków mieszkańców. Motywacja bliskich osób zmarłego spada, gdy słyszą, że muszą czekać tyle lat. Cały proces staje się teraz skomplikowany niemal tak bardzo, jak składanie wniosków o dofinansowania dla gminy - punktował radny.
Głos zabrał również radny Tomasz Wojna, dopytując, czy gmina nie mogłaby honorować osób jeszcze żyjących, które już teraz są wybitnie zasłużone dla Śremu. Naczelnik Tomczak uciął jednak temat, wyjaśniając krótko, że ustawa nie przewiduje takich przypadków.
Do dyskusji włączył się Burmistrz Śremu, broniąc 5-letniego okresu karencji. Argumentował, że to czas niezbędny, by emocje po stracie osoby opadły, co pozwoli na w pełni świadome i obiektywne podejmowanie decyzji o upamiętnieniu.
Burmistrz odniósł się też do uszczypliwości dotyczącej trudności w zdobywaniu funduszy. Stwierdził, że porównanie uchwały do wnioskowania o dofinansowanie jest błędne, ponieważ wystarczy po prostu uważnie czytać regulaminy i stosować się do zasad.
Ostatecznie uchwała została przegłosowana na granicy. Wynik głosowania: 11 za, 5 przeciw i 4 wstrzymujące się, co pokazuje, jak głęboki podział wywołał ten dokument wśród radnych.
Na koniec XXV sesji, w punkcie dotyczącym wolnych głosów, radny Bartosz Żeleźny wywołał temat dotyczący wszystkich pasażerów komunikacji miejskiej, czyli przetarg na przewozy. Z odpowiedzi burmistrza dowiedzieliśmy się, że:
Burmistrz przyznał, że nie zna jeszcze wszystkich szczegółów finansowych i nie ma pewności, czy środki w budżecie okażą się wystarczające. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe tygodnie przyniosą kluczowe rozstrzygnięcia dla śremskiej komunikacji.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
::news{"type":"see-also","item":"87759"}
::news{"type":"see-also","item":"87744"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz