Temat ten wraca jak bumerang. Autor najnowszej petycji mówi o zagrożeniu spowodowanym wdychaniem dymu tytoniowego przez osoby bierne, zwraca też uwagę na inne związane z tym nieprzyjemności. Przekonuje, że Polska powinna iść śladem Litwy, która w ostatnim czasie wprowadziła taki zakaz. W rzeczywistości sprawa nie jest wcale taka prosta. Czy w Śremie mieszkańcy respektowaliby taki zakaz?
W dniu 5 maja br. do Ministerstwa Zdrowia wpłynęła petycja w sprawie wprowadzenia zakazu palenia wyrobów tytoniowych i e-papierosów na balkonach i w oknach budynków wielorodzinnych.
Autor w liście do ministra zdrowia, w imieniu wszystkich niepalących osób apeluje o wprowadzenie wyżej wskazanego zakazu. Zwraca uwagę, że z powodu palących na balkonach i w oknach osób, ich sąsiedzi zmuszeni są do wdychania szkodliwego dymu.
"Osoby niepalące nie mogą korzystać z balkonów (dla wielu starszych osób nie wychodzących z domu to jedyny kontakt z otoczeniem) bo są narażone na działanie dymu tytoniowego" - tłumaczy na wsępie.
Oprócz tego, dodaje, że dym przedostaje się do mieszkań, przez co narażonych jest jeszcze więcej osób, w tym dzieci. Apelujący zdaje sobie sprawę, że balkon może być prywatny, jednak wydobywający się dym tytoniowy rozchodzi się w każdą stronę.
"Wiem, że w ostatnim czasie taki zakaz wprowadziła Litwa, teraz czas na nas!"
Co istotne, zarządcy i właściciele budynków nie są chętni do wprowadzania zakazu palenia, gdyż nie jest to prawnie uregulowane. Rozwiązaniem są jedynie nowe przepisy. Na końcu petycji autor przekonuje, że zdrowie tysięcy mieszkańców bloków jest ważniejsze niż "przyjemność" kilku osób.
Aktualnie zakaz palenia wyrobów tytoniowych obowiązuje:
1) na terenie przedsiębiorstw podmiotów leczniczych i w pomieszczeniach innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne,
2) na terenie jednostek organizacyjnych systemu oświaty, o których mowa w przepisach o systemie oświaty ,oraz jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, o których mowa w przepisach o pomocy społecznej,
3) na terenie uczelni,
4) w pomieszczeniach zakładów pracy innych niż wymienione w pkt 1 i 2,
5) w pomieszczeniach obiektów kultury i wypoczynku do użytku publicznego,
6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych,
7) w środkach pasażerskiego transportu publicznego oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych,
8) na przystankach komunikacji publicznej,
9) w pomieszczeniach obiektów sportowych,
10) w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci,
11) w innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego.
W odpowiedzi, w formie opinii na wcześniejszą petycję w tej samej sprawie, ministerstwo przekazało, że domy mieszkalne, w tym wielorodzinne nie należą do żadnej z wyżej wymienionych kategorii. Ponadto nie można ich zaliczyć do przestrzeni publicznej ze względu na funkcję, do której należy m.in. ochrona prywatności. Dotyczy to zwłaszcza mieszkań, w których ingerencja z zewnątrz w tryb życia mieszkańców dopuszczalna jest w szczególnych przypadkach (np. bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia).
"Przestrzeń wspólna domów wielorodzinnych podlega regulacjom na podstawie przepisów porządkowych samorządów mieszkańców, władz spółdzielni itp. Wprowadzenie zakazu palenia tytoniu w mieszkaniu, np. w oknie lub na balkonie (balkon jest integralną częścią mieszkania), mogłoby być uznane za nadmierną ingerencję w prywatne życie mieszkańców" - wyjaśniono.
Stosowanie kar (np. grzywny w trybie mandatu karnego) możliwe jest tylko w przypadkach prawem przewidzianych. Uciążliwość dla otoczenia deklarowana przez osoby tę uciążliwość stwierdzające nie jest warunkiem wystarczającym do nałożenia kary.
0 1
To lepiej żeby palili w mieszkaniach i dym leciał przez komin wentylacyjny. Brawo.
0 0
Niech rzucą
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz