Wiadomości z regionu

Zamknij

Legenda Lecha i Warty powstańcem warszawskim

. 19:55, 01.08.2023 Aktualizacja: 01:17, 26.10.2025
Skomentuj Legenda Lecha i Warty powstańcem warszawskim

Wielu kibiców piłki nożnej z Wielkopolski, lecz nie tylko zna nazwisko Czapczyka, jako członka słynnego trio „A-B-C” z Lecha Poznań, jednak garstka wie, iż był członkiem podziemia oraz walczył w powstaniu warszawskim.

Henryk Józef Czapczyk urodził się 27 sierpnia 1922 roku w Poznaniu. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził na poznańskiej Wildzie. Nauki pobierał w gimnazjum św. Jana Kantego. Przed wojną rozpoczął w 1935 roku treningi piłkarskie w klubie HCP Poznań. Drużyna ta odnosiła sukcesy także na szczeblu młodzieżowym, awansując do ogólnopolskiej fazy mistrzostw Polski w 1939 roku. Jednak nie było dane zagrać 17-letniemu Henrykowi z rówieśnikami z innych regionów, ponieważ wybuchła wojna.

Po rozpoczęciu okupacji niemieckiej jego rodzina została wysiedlona. Znaleźli się w obozie przesiedleńczym przy ul. Głównej w Poznaniu. Na początku grudnia 1939 roku przesiedlono ich na teren Generalnego Gubernatorstwa. Najpierw trafili do Ostrowca Świętokrzyskiego, potem do Ćmielowa. Ostatecznie osiedlili się, w majątku Przeuszyn, gdzie Henryk pracował jako robotnik. Czasami grywał też w piłkę z kolegami podobnie jak on przesiedlonymi w te okolice. To tam w październiku 1940 roku związał się z konspiracją - początkowo kolportował prasę podziemna, a po jakimś czasie wstąpił w szeregi Armii Krajowej i został żołnierzem partyzanckiego oddziału por. Eugeniusza Kaszyńskiego, ps. Nurt. Ukończył podziemną podchorążówkę w 1943 roku i przybrał pseudonim „Mirski".

Latem 1944 roku Henryk został wysłany z misja specjalną do Warszawy, do Komendy Głównej AK. Akurat wtedy w stolicy rozpoczęło się powstanie. Przyłączył się do 1. Pułku Narodowych Sił Zbrojnych im. gen. Władysława Sikorskiego, nazywanego przez samych żołnierzy Pułkiem „Sikora”. Punkt zborny, a potem miejsce zakwaterowania oddziału znajdowało się przy ul. Czackiego 3/5, w Domu Technika. Żołnierze oddziału, do którego należał Henryk, uczestniczyli w zdobyciu Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej, a także w zwycięskich walkach o kościół św. Krzyża i Komendę Policji przy Krakowskim Przedmieściu 1. Od września sportowiec ponownie walczył w oddziale AK - w batalionie „Miłosz i należał do 2. kompanii plutonu Pułku „Sikora". W czasie powstania trzykrotnie został ranny. 

Po kapitulacji Henryk jako dowódca plutonu kompanii „A" został w mieście, pełniąc służbę w batalionie osłonowym, zabezpieczającym wyjście do niewoli oddziałów powstańczych i ewakuacje szpitali. Stolicę opuścił jako jeden z ostatnich. Przeszedł kolejno przez obozy: Stalag IV B Mühlberg, Stalag XI A Altengrabow, Stalag X B Sandbostel i Oflag X C Lubeka, który został wyzwolony przez Brytyjczyków 6 maja 1945 roku.

Po wyzwoleniu pełnił służbę jako oficer łącznikowy Polskich Sił Zbrojnych na trasie Bruksela-Paryż, by oficerem Polskiej Misji Repatriacyjnej w Lubece oraz oficerem ds. transport morskiego na trasie Lubeka-Szczecin. Na Zachodzie rozpoczął studia ekonomiczne na uniwersytecie W Antwerpii, ale w roku 1946 postanowił wrócić do kraju i... do piłki nożnej. 

Został zawodnikiem Warty Poznań i jej barwy reprezentował w latach 1946-1948. W pierwszym sezonie uzyskali wicemistrzostwo kraju. Natomiast w 1947 roku świętowali 2. i zarazem ostatni tytuł Mistrza Polski. Był wówczas kapitanem drużyny, a w decydującym spotkaniu jego zespół pokonał drużynę z Krakowa 5:2, do czego bezapelacyjnie przyczynił się sam Henryk, zdobywając dwie bramki. Dla zielonych wystąpił w 34 spotkaniach, strzelając 16 bramek. W kolejnym sezonie piłkarz nieoczekiwanie zmienił barwy klubowe, przechodząc do Klubu Sportowego Związku Zawodowego Kolejarzy, jak się wówczas nazywał protoplasta Lecha Poznań. Występował na boisku, jako napastnik pod pseudonimem boiskowym „Ciapa”. Grał na pozycji środkowego w znanym tercecie napastników Lecha „A-B-C” (z Teodorem Aniołą i Edmundem Białasem). Znani byli także jako „bombardierzy z Dębca". To ich wspólnej grze zespół zawdzięczał spektakularne zwycięstwa: 8:1 z ŁKS Łódź, 8:4 z Ruchem Chorzów czy 8:0 lub 11:1 z Szombierkami Bytom. Początkowo nie był czołowym strzelcem zespołu, ustępował zdecydowanie Teodorowi. Mimo tego podczas pierwszych dwóch sezonów, kiedy to jego partnerami z ataku byli Anioła i Białas, Czapczyk zdobył 93% bramek, które w ciągu niecałych pięciu sezonów strzelał dla niebiesko-białych barw. O Henryku mówiło się wówczas, że potrafi świetnie ustawić grę zespołu i jest inicjatorem niejednej akcji. Wiele bramek padło po jego perfekcyjnych podaniach. Uchodził za zawodnika szczególnie lubiącego grę kombinacyjną. W Kolejorzu zagrał w 77 meczach i zdobył 14 goli.

Z powodu okupacyjnej przeszłości piłkarz znalazł się w zainteresowaniu Urzędu Bezpieczeństwa. Rozpracowanie prowadził Wydział III WUBP w Poznaniu. Zachowana dokumentacja jest niekompletna, jednak wiadomo, że już w 1949 r. przeprowadzono wywiad w sprawie osoby Czapczyka. Prowadzono intensywne działania, zwracając się do PUBP w Opatowie z prośbą o przeprowadzenie dochodzenia na miejscu. Nadsyłane informacje opierały się jednak w głównej mierze na różnego rodzaju niepewnych pogłoskach czy wręcz plotkach. Trudno przy tym oprzeć się wrażeniu, że UB usilnie dążył do powiązania Czapczyka z NSZ i oskarżenia go o rzekomy udział w zabójstwach komunistów w Łysowodach. Z oczywistych względów nie znaleziono żadnych dowodów, a w odniesieniu do okresu powojennego stwierdzano brak jakichkolwiek „materiałów kompromitujących”. Na początku 1956 r. zakończono więc sprawę.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej prowadził wiele polskich zespołów, a do jego największego należy awans do ekstraklasy wraz z Lechem w 1961 roku. Zmarł 30 sierpnia 2010 roku w Poznaniu i spoczął na cmentarzu junikowskim.

Wiktor Chicheł

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%