Około godziny 11:30 policyjny patrol, przejeżdżając ulicą Zamenhofa, zauważył dużego, czarnego psa. Widok był przerażający: zwierzę było skrajnie przerażone i zdezorientowane. Sunia, nie zważając na niebezpieczeństwo, wchodziła wprost pod koła nadjeżdżających samochodów. Nie reagowała na wołanie, jakby strach całkowicie odciął ją od świata.