W nocy z 4 na 5 lutego, około godziny 1:30, śremscy policjanci otrzymali telefoniczną informację o ładunku wybuchowym rzekomo podłożonym w budynku Komendy Powiatowej Policji. Choć zgłoszenie okazało się bezmyślnym żartem, służby uruchomiły przewidziane prawem procedury bezpieczeństwa. Autor alarmu, mimo przekonania o swojej anonimowości, został błyskawicznie namierzony przez funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego.