Wczorajsza noc dostarczyła nam widowiska, które na co dzień zarezerwowane jest dla mieszkańców okolic koła podbiegunowego. Dzięki wyjątkowo czystemu, bezchmurnemu niebu, zorza polarna była widoczna jak na dłoni, budząc powszechny zachwyt.
Choć najpiękniejsze, zapierające dech w piersiach kadry pochodzą z terenów mniej zurbanizowanych – okolic Międzychodu, Sierakowa czy Opalenicy – to również u nas, w Śremie, Środzie i Wrześni, spektakl był niezwykle wyraźny. Brak sztucznego oświetlenia na obrzeżach miast pozwolił dostrzec zielone, różowe i fioletowe wstęgi tańczące nad horyzontem.
Dla wielu z Was był to pierwszy raz w życiu, kiedy mogliście zobaczyć to zjawisko na żywo we własnym regionie. Pod naszym poprzednim postem zasypaliście nas lawiną niesamowitych zdjęć – bardzo dziękujemy za każde z nich! To wspaniałe, że mogliśmy wspólnie dzielić się tymi emocjami.
Zorza to efekt spotkania energii Słońca z ziemską atmosferą. Gdy ze Słońca wylatują strumienie naładowanych cząstek, uderzają one w nasze pole magnetyczne. Kierując się ku biegunom, zderzają się z atomami tlenu i azotu, pobudzając je do świecenia.
Efektem są właśnie te malownicze barwy, które w ostatnich latach coraz częściej odwiedzają niebo nad Wielkopolską.
Mamy nadzieję, że ci, którym nie udało się wczoraj wyjść na zewnątrz, nacieszą oko fotografiami. Kolejna taka okazja może nie trafić się szybko, choć aktywność Słońca ostatnio sprzyja takim niespodziankom!
[ZT]86215[/ZT]
[ZT]86194[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu portalsremski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz